2005
sierpien (18)
wrzesień (37)
październik (33)
listopad (28)
grudzień (25)

2006
styczeń (25)
luty (19)
marzec (17)
kwiecień (22)
maj (21)
czerwiec (15)
lipiec (11)
sierpien (20)
wrzesień (18)
październik (17)
listopad (15)
grudzień (15)

2007
styczeń (21)
luty (18)
marzec (13)
kwiecień (13)
maj (12)
czerwiec (9)
lipiec (7)
sierpien (8)
wrzesień (7)
październik (8)
listopad (11)
grudzień (8)

2008
styczeń (7)
luty (7)
marzec (6)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2009
styczeń (3)
kwiecień (5)
maj (6)
czerwiec (4)
lipiec (2)
sierpien (5)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2010
styczeń (3)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)

2011
styczeń (1)
kwiecień (1)
maj (1)
sierpien (1)
listopad (1)















foto from digart.pl
 lay by Chani






















 


>> piątek, 16 stycznia 2009 16:21:21
W bezruchu ciepłej pościeli, w nocy rozświetlonej reflektorami samochodów, latarniami ulic, kwilę z pożądania. Wkładam dłonie miedzy gorące uda, pragnę by tam znalazły się usta mężczyzny. Zamykam oczy przywołując wspomnienia.
Pragnę poczuć jak wzbudzam pożądanie. Rozchylić uda i przyjąć na siebie ciężar ludzkiego ciała.Zadrżeć z rozkoszy gdy wypełni mnie całą. Wejdź we mnie i zostań.
Possij, ugryź i spróbuj.Skosztuj i powiedz jak smakuję. Ruchem płynnym zatop się we mnie, unieś biodra i wsuń jak najgłębiej.Użyj ust i palców. Spełnij siebie i mnie. Niech zapłaczę z rozkoszy. Daj mi poznać jak smakujesz Ty, patrzeć z góry i z boku. Daj prowadzić twoje ręce sobie znanymi szlakami, i nie zawstydzaj ale przyjmij moje fantazje.
Chcę być jak dama głaskana i jak kobieta spełniona.Jak prostytutka posiadana. Chcę czasem krzyknąć: dość a czasem drapieżnie bez pieszczot zaspokoić się sama. Dąż do zrozumienia moich palców. Doprowadzę Cie tam gdzie żadna inna nie była z Tobą. Zrozumiesz jaką jestem kochanką.Wilgotna i ciepła czekam aż ściągniesz pasek i spodnie i rozgryziesz truskawkę na moim ciele. Jak puszczą hamulce i zanurzysz twarz w moim pragnieniu.
mam na Ciebie taką ochotę..
Niech zgaśnie słońce.
komentarze [0]

podnies glowe i zobacz niebo

szarada >> sobota, 10 stycznia 2009 20:31:22

Jestem sama. Na choince w pokoju migają kolory. Aniołki z koronki uganiają się za sobą. Czemu nie siedzą w moich snach?
Za oknem biało.W końcu zimno i śniegowo. Tak biało, że wydawało by się że można zacząć na nowo. Nie można.
Każda myśl ma swój czas, każde dziecko rodzi się w odpowiedni dzień z tej a nie innej matki. Albo umiera nim zobaczy świat. To że ktoś odchodzi też ma jakieś wytłumaczenie. To, że nie odbiera telefonów, że milczy też. I to, że ktoś inny płacze w poduszkę chyba nie ma znaczenia.
Zdejmę ubranie, zanurzę się w bieli. Ugaszę mrozem pragnienie i wywinę kozła.Ofiarnego. Ubiję w dłoniach kulę i wtoczę w swoje gardło.Aż zabraknie mi głosu aż uduszę się z radości. Pobiegam dookoła, zjadę na sankach i roześmieje się jak bałwan.Mam czerwony nos. I nad przestrzeń mnie porwie.
nie wierząc w Mikołaja dostałam od życia prezent. Czułam że w moim ciele drugie ale nie przeżyło.
Prezent.
Gdyby wywinąć orła zamiast kozła?
komentarze [0]

podnies glowe i zobacz niebo

Nowy Rok 2009 >> piątek, 9 stycznia 2009 15:29:49

Dawno tu nie byłam. Ilekroć chciałam, potrzebowałam coś napisać, nie dało się zalogować.
w domu dwie choinki, zielona herbata w kubku, głód co ściska nie tylko żołądek. Dieta? raczej brak.
Jesteśmy znów starsi , niekoniecznie mądrzejsi, niekoniecznie uczymy się na błędach i nie robimy postanowień noworocznych. A może robimy? w tym roku mam plan nie rzucać się w oczy, unikać płci przeciwnej, mniej mówić, więcej czytać. Może w końcu zgłębię tajniki jazdy na rolkach, wyjdę na prostą w kwestiach finansowych i być może dorosnę.
Myślałam żeby dopowiedzieć " w tym roku znajdę Miłość, partnera".. ale to niezależne ode mnie.. więc nie napiszę.
po problemach zdrowotnych został ślad w postaci nagminnego zmęczenia, pustki w sercu i spokoju .Brak mi tchu żeby wyjść na moje ukochane 4 piętro. Dobrze że mały zbiega na dół i wnosi zakupy na górę. Podobno to minie..
Niech minie także moje życie.. Niech minie bezpieczne.
moim portem jest pewność że mam swój świat schowany w kieszeni czyjegoś fartucha.
i modlę się do Judy od spraw beznadziejnych by mój syn był rozsądniejszy..
komentarze [0]

podnies glowe i zobacz niebo