2005
sierpien (18)
wrzesień (37)
październik (33)
listopad (28)
grudzień (25)

2006
styczeń (25)
luty (19)
marzec (17)
kwiecień (22)
maj (21)
czerwiec (15)
lipiec (11)
sierpien (20)
wrzesień (18)
październik (17)
listopad (15)
grudzień (15)

2007
styczeń (21)
luty (18)
marzec (13)
kwiecień (13)
maj (12)
czerwiec (9)
lipiec (7)
sierpien (8)
wrzesień (7)
październik (8)
listopad (11)
grudzień (8)

2008
styczeń (7)
luty (7)
marzec (6)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2009
styczeń (3)
kwiecień (5)
maj (6)
czerwiec (4)
lipiec (2)
sierpien (5)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2010
styczeń (3)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)

2011
styczeń (1)
kwiecień (1)
maj (1)
sierpien (1)
listopad (1)















foto from digart.pl
 lay by Chani






















 


Sylwester? >> sobota, 30 grudnia 2006 19:37:29
Nie wiem jak spędzę jutrzejszą noc. Nie wiem ale cokolwiek się zdarzy będzie początkiem zmian.
Poczekam spokojnie, jakby obok.A potem podejmę słuszne albo niesłuszne decyzje.Moje własne.
"-czy nikt nigdy się o ciebie nie martwił?
-a po co?"
brzmi mi w uszach..
Fakt. Zawsze sobie radzę sama. Przyzwyczaiłam się nie obciążać sobą innych.
"-gdy się kogoś lubi mocniej, tak po prostu jest" -logiczne wytłumaczenie trudnej kwestii
Kupiliśmy dla Aśki tort. Chce już zobaczyć jak się cieszy.
W blasku choinki odnajduję swobodę, palcami prostuję splątane drogi wspomnień.Ułożyłam z nich puzzle. Spoglądasz i mówisz , że mnie lubisz.
I jeszcze, żebym powiedziała Michałowi ,żeby nie nadużywał słowa "kocham", bo jest zbyt cenne.
I dodajesz : "jesteś ważny.. jest o wiele cenniejsze"

trzy razy tak.raz nie.
Zyczę ci(nam, wam)12 miesięcy zdrowia,53 tygodni szczęścia, 8760 godzin wytrwałości, 525600 minut pogody ducha, 31536000 sekund miłości.
I sobie.

dopisane zygzakiem(potem)
JUż wiem jak spędzę jutrzejszą noc. Sama.
i wiecie co, to wszystko ułatwia.

komentarze [4]

podnies glowe i zobacz niebo

wieczór. >> czwartek, 28 grudnia 2006 22:15:00
Pada śnieg.Stoję w oknie, na stole płonie cynamonowa świeca. Michał śpiewa w łazience. jego kolega podskakuje w przedpokoju.. W radiu spiker monotonnym głosem steruje ludzkimi myślami.
Stoję w oknie.Piszę sms, bo chcę żebyś był w tym wszystkim tuż obok.
Pada śnieg, pierwszy w tym roku a ja nie chcę przegapić tego miękkiego widoku.
Tak mi łagodnie.
Uwielbiam tak.

uwielbiam.
komentarze [9]

podnies glowe i zobacz niebo

o tak! >> środa, 27 grudnia 2006 14:47:36
Pierwszy raz w życiu żałuję, że te dni już za mną. To były dobre święta..
spokojne, może nie rodzinne ale za to przyjacielskie, wysmakowane, niedokończone.. takie ach, ach.
W Wigilie już po wieczerzy przy cieście z makiem , orzechowcu i białym winie zebrali się przyjaciele. Opłatek smakował życzeniami najszczerszymi, wino śmiało się z ogromnych kieliszków.
Dzieci robiły laurkowe prezenty a my "dorośli" opowiadaliśmy dowcipy siedząc na podłodze i zaczepiając się nawzajem.
Michał okazał się Mikołajem-złodziejaszkiem, zniknęły w jego paczkach moje łakocie.
sam-smak-radości.
Pasterka wilgotna, rozkosznie chłodna i ciemna oczekiwaniem.
Wyszeptane w kołnierz dwa życzenia i moje różowe włosy. WIGILIA. Capsem.
I święto u Marty, dzieci kopiące piłkę w przedpokoju, kolędy śpiewane dyszkantem, potem spacer przez Rynek, Latte, malarstwo, słowa i kurcze ile radości.
Wczoraj leżenie w łóżku, ciasto do oporu i czekolada .. filmy, filmy do oczy wypatrzenia, podsumowania, a potem wieczorem rozmowy w blasku choinki, migąjace światełka i ta pewność, że to JEST DOBRE.
Wiecie co? warto było . cholernie warto.
a tak się bałam..

komentarze [5]

podnies glowe i zobacz niebo

I JUż. >> sobota, 23 grudnia 2006 20:15:17
życzę sobie i Wam, abyśmy nie byli zachłanni.
abyśmy dostrzegali to co każdego dnia daje nam los.
byśmy zatrzymywali się czasem. na drugim człowieku.

[Cicha Noc , święta Noc, pokój niesie ludziom wszem]
komentarze [8]

podnies glowe i zobacz niebo

przed-świętami cd. >> czwartek, 21 grudnia 2006 08:03:11
Mam dziś wolny dzień. Powinnam może sprzątać, dzwigać torby z zakupami.. ale to potem.
Teraz wyprawiłam dziecko do szkoły, zrobiłam kawę, czytam zaległe wiadomości, przyglądam się mojemu domowi.
Tak, U mnie już czuć święta.
"-Michaś, jeszcze kupię jemiołę, będę Cię całować i całować...
-Mamo! Oszalałaś doszczętnie!"

Zrobiłam sporą głupotę, wystawiając najważniejszą dla mnie osobą na jakąś próbę( nawet nie wiedziałam, ze to próba nim całe zdarzenie nie miało jakiegoś ciągu dalszego) i czuję się fatalnie.
żaden facet nie jest wart by przez niego stracić choćby jedną kawę z Tobą. Gosik.
Dostałam kosz smakołyków i dwie porcje obłudy. Kupiłam choinkę, choć miałam ją dostać w prezencie. Kartki żadnej choć sama wysłałam 20.
Przy Wigilijnym stole będzie nas dwoje. Matka i syn.
Potem ma dojechać kilkoro znajomych. Ale czy dojadą? W końcu to Wigilia..
Chcę już kolędy śpiewać. Piec drożdżowe ciasto, wieszać stare bombki, robić następny stroik, chcę by pachniało cynamonem i grzybami
(-co tu tak śmierdzi?"mamo...!)
No i podsumowania czas zacząć.
Niespełnione pragnienia zapakuję w papier z Mikołajami i wsadzę pod zieloną choinkę. pod jemiołą spotkam kiedyś miłość. stanę wtedy na palcach i delikatnie pocałuję każde niebieskie oko z osobna.
a potem wczepię palce w krótkie włosy i wtulę się . i już tak zostanie.
naszkicuj-mi- życie.
komentarze [9]

podnies glowe i zobacz niebo

przed-świętami >> poniedziałek, 18 grudnia 2006 17:41:09
" nie ma mnie, poszłam szukać myśli.i nie chce mi się wracać"

właśnie tak. Po cztero-tygodniowej euforii, bezdechu 30dniowego, po tym czasie nie-dowierzonym nie zostało śladu.
Ulotniło się jak woń winnych kadzidełek wrażenie stałości.
Motyle przysiadły na grządce. Kaktus kolce wbił mi opuszkę palca i spłynęła czerwona kropla barwiąc tkaninę z bladym aniołem.
Ballada w słuchawkach. O spotkaniu, upojeniu i rozmyciu.
Czekam na obraz. Na którym brama, i ona i on na skraju. Czego?
Zamykam duszę. I oczy. I usta. Na dni kilka. Na kilka dni.

Popłacz mi Silencio.
komentarze [2]

podnies glowe i zobacz niebo

ciasto. >> niedziela, 17 grudnia 2006 22:31:26
Upiekę ciemną nocą
ciasto
pachnące anyżkiem
Do miski
wrzucę rozkosz
otoczę łez sznurem
Wanilię, dwa pocałunki
dotyku
ze trzy czwarte kwarty
zapach miodowych wspomnień
wymieszam
leciutko
z uśmiechem.
Zmieszam dwa w lewo trzy w prawo
z dziegciem
dla smaku
z oczekiwaniem
z suchym, palącym pragnieniem
twego ciała
z rzęs trzepotem
a potem
na koniec
krwi smakiem
doprawię
czubkiem języka skosztuję
przyprawię
pożegnaniem.

SMAKUJE TOBą, WIESZ?

komentarze [2]

podnies glowe i zobacz niebo

porządki( świąteczne?) >> niedziela, 17 grudnia 2006 14:31:24
sprzątam. i co z tego, że dziś niedziela? w inne dni brak mi czasu.
łazienka, szafy , pawlacze, szuflady, półki i półeczki, zakamarki.. przy okazji znalazłam bluzę Wojciecha, kilka zdjęć z czasów gdy wydawało mi się, że szczęście mam wpisane w życiorys, dwie srebrne obrączki (pokryła je śniedz)
i bez wahania wrzuciłam do kosza..
Czas na porządki w uczuciach, planach, marzeniach, znajomościach.
Boli mnie , że nie-załatwię kilku ważnych spraw. że znów odkładam to co zakończone być powinno.
boli , że w moim otoczeniu znów mniej osób , kiedyś tak ważnych.
Kto powiedział, że przyjażń trwa wiecznie?
Coraz bliżej świąt.Jutro ktoś dla nas zetnie choinkę. A ja pomaluję złotą farbą szyszki. I Michał szopkę postawi pod drzewkiem.. w sobotę?
Przy stole w kuchni podsumuję ubiegły rok. Zrobię postanowienia?
szaradą jestem.
komentarze [3]

podnies glowe i zobacz niebo

bezsilność >> czwartek, 14 grudnia 2006 21:25:12
" w związku z nagannym zachowaniem syna , proszę o natychmiastowy kontakt z wychowawcą"
bezsilna jestem. opadły mi ręce.Michał odpyskował nauczycielowi. Już nieraz to robił ale teraz przebrała się miarka.. on ma 8 lat. jak będzie się zachowywał gdy będzie miał 16?
czasem patrze na niego i z bezsilności zagryzam wargi. czemu jest taki.. butny? zły? czemu obraża się i zawsze musi być na Nie?
daj mi siłę Boże.. może złą jestem matką
Wysłałam sms jego ojcu. niech i on wie że Michał pakuje się w kłopoty.
w odpowiedzi usłyszałam " jeśli sobie z nim nie radzisz, odbiorę ci go"

skrywam łzy za zasłoną rozsądku.
komentarze [7]

podnies glowe i zobacz niebo

solidność >> środa, 13 grudnia 2006 17:45:20
Wymagam!
od siebie i od innych.
Punktualności, mocnych argumentów, szczerości, kręgosłupa moralnego, zachowania spokoju w sytuacjach kryzysowych, jasnych wypowiedzi, rozsądku,
odrobiny dobrej woli, optymizmu akurat tyle by nie narzekać na wszystko i każdego..
za dużo?

a w zamian dam rzeczową rozmowę, słuchanie, pomoc, łyżkę sałatki jarzynowej, czasem kieliszek ginu z tonikiem, krzesło u mnie w kuchni, dam oparcie, cierpliwość, serce.

Uśmiecham się.
na wypadek gdybyście nie wiedzieli- dobrze mi.
komentarze [7]

podnies glowe i zobacz niebo

nie lubię poniedziałków >> poniedziałek, 11 grudnia 2006 16:50:59
Zaspana jestem. Wypożyczyłam Pasję życia. Jutro zacznę, dziś snu potrzebuję jak wody.
Tęsknie do pachnącej snem pościeli, piżamki niebieskiej i posapywania.
Wino nie otworzone, poczeka.. Do następnej przegadanej nocy, do następnego" już wychodzę".
W blasku świec rzeczywistość nabiera rumieńców. Prawie jak moje ściany w przedpokoju. Dzika pomarańcza- miodowa cytryna. Dzika? Ognista!
-" kawa i orzeszki będą za 5 minut"
-(nie sądzisz, że to już rozpusta?)

I jeden smutek. wyjaśnimy i to.(trzymam kciuki za czyjeś szczęście)
komentarze [9]

podnies glowe i zobacz niebo

no tak. niedziela >> niedziela, 10 grudnia 2006 14:09:45
A wczoraj babski wieczór. W Gorączce, z piwem w dłoniach, z uśmiechami, dymem papierosowym, diablikami w oczach.
Siedziałam z Asią na jakimś schodku zamiast tańczyć i rozmawiałam i słuchałam. Ostatnio mało mi jej. Zabiegana codzienność.
A potem nienagadane wróciłyśmy do domu,by w fotelu, w kuchni rozmawiać dalej.
Spałam niemal na stojąco. A jednak słuchałam. A rankiem kawa , dziecięce wrzaski, zapach kakao, lody zrobione z danonków.
Jeszcze w nocy wyłączyłam telefon. I teraz czytam zaległe sms, i nie wiem.
Powiedziałabym może tak " to bez sensu"

i już.
[Hurt- Załoga G]

komentarze [1]

podnies glowe i zobacz niebo

Mikołaj >> środa, 6 grudnia 2006 22:36:57
Czemu ludzie czekają na Mikołaja?
Mogę powiedzieć czemu ja czekałam. Bo chciałam wierzyć że On do mnie przyjdzie. W głębi duszy wciąż jestem dzieckiem. I bardzo chcę być ważna.
Sama zrobiłam sobie prezent. Sama go zapakowałam w pachnący papier. Sama.
a teraz już pójdę spać.
dobranoc.

komentarze [6]

podnies glowe i zobacz niebo

(zamknij usta) >> niedziela, 3 grudnia 2006 10:42:26
Czy jeśli napiszę, że jestem szczęśliwa, rzucę wyzwanie losowi?

Michał bywa obłędny.Dziś od rana rysuje siostrze Barbarze laurkę imieninową.Już mniejsza o koślawe serca, kwiaty z łodyżkami na pół strony, czy Mikołajem o pająkowatych nogach.. ale te teksty.. .. " z okazji imienin siostrze barbarze(z małej litery)od Michał"
albo "zdrowia, szczęścia i miłości do II a..aniołek i święty Michał.(co to może znaczyć?)"
a na ostatniej stronie piękny pomarańczowy krzyż.
a potem dostaje sms "Mamowisko ty"
Kocham Cię. łobuzie. odpisałam.
komentarze [5]

podnies glowe i zobacz niebo

jakiś uśmiech >> piątek, 1 grudnia 2006 15:25:20
jeszcze nigdy nie było tak mgliście. jakby otuleni nie-przeżroczystościami. jakby zawieszeni w chmurach.
w pokoju, na podłodze, między świecą a ciemnością.
odpoczywam.
z wosku kota mam. (kocie?)
wysycona zasypiam .i budzę się jak zmysły.



komentarze [2]

podnies glowe i zobacz niebo